Refleksologia i akupresura od wieków udowadniają, że nasze ciało to idealnie zaprojektowana mapa całego organizmu. Wiemy, że każdy z narządów ma swój receptor, który podczas ucisku wywołuje odruch w obszarze, który potrzebuje opieki.
Co jednak zrobić gdy w nagłej potrzebie nie da się pomasować uszkodzonego miejsca? Pamiętajmy, natura jest mądra i podrzuca nam koła ratunkowe, tylko trzeba umieć je łapać – jednym z nich są receptory wzajemne.
☝ Masaż receptorów wzajemnych to natychmiastowa pomoc po wypadkach, uszkodzeniach kończyn, urazach, ale też w przechodzonych dolegliwościach, które po czasie dają nam się we znaki.
A teraz mała ściąga przykładowych dolegliwości dla zobrazowania o czym mówię:
uraz łokcia – masujemy okolice kolana
uraz kolana – masujemy okolice łokcia
uraz palca u ręki – masujemy odpowiadający palec stopy
✊ ból stawu nadgarstka – masujemy okolice stawu skokowego
naciągnięcie ścięgna przedramienia – masujemy ścięgna podudzia
ból karku – masujemy okolice kości ogonowej (zauważyliście, że te dwa obszary w kręgosłupie często bolą razem?)
Ból, którego kiedyś doświadczyłam gdy ramię wypadło mi ze stawu wspominam okropnie. Natychmiastowy i wytrwały masaż receptora barku oraz biodra (receptory wzajemne) sprawił, że obietnice ortopedy o wieloletnim, odradzającym się bólu nie zdążyły się ziścić. Refleksologio, nigdy ci tego nie zapomnę .
Czy próbowaliście kiedyś tej techniki?
