Za nami Światowy Dzień Słuchu, czyli zmysłu, na który najczęściej nie zwracamy uwagi, bo to, że słyszymy jest dla nas czymś oczywistym (mówię o osobach zdrowych).

Tylko, że z roku na rok nasz słuch słabnie pod wpływem wszechogarniającego nas hałasu,  głośnych reklam, oraz muzyki towarzyszącej w hipermarketach, klubach czy nawet sklepach z ubraniami. Nawet po lesie wiele osób spaceruje w słuchawkach. W niektórych sklepach słyszymy kuriozalne komunikaty, że wydzielane są w nich godziny bez muzyki i ogłoszeń (dla osób szczególnie wrażliwych). To, co powinno być normą w celu dbania o nasz dobrostan, staje się wyjątkiem. 

Dbajmy o nasz słuch, nie tylko poprzez przebywanie w ciszy. Działanie zmysłów możemy wspierać refleksologią i akupresurą. Masując odpowiednie obszary i punkty na mapach naszego ciała zmuszamy nasze narządy do intensywniejszej pracy. 

Warto tu zaznaczyć, że podczas zabiegu refleksologii masujemy nie tylko obszary związane z uszami, ale też nerki, które zarządzają naszym słuchem. 

Czy wiedzieliście, że dobrze pracujące nerki dają efekt w postaci dobrze funkcjonującego słuchu?