Kombucha to ostatnio hit mojej kuchni. Pod tą azjatycką nazwą kryje się wspaniały napój o zdrowotnych właściwościach. Kiszona herbata? Wiem, nie brzmi sexy , ale tym właśnie jest kombucha. Dotychczas zdarzało mi się ją kupować, ale jak zwykle, prawdziwą satysfakcję dało mi zrobienie jej samodzielnie. A okazało się to dziecinnie proste!
☝️ Wystarczą „grzybek” kombuchowy, herbata, cukier i kilka dni cierpliwości. Przeciwnicy „białej śmierci” niech się nie boją – w procesie fermentacji grzybek karmi się cukrem, pozostawiając dla nas przepyszny napój o probiotycznych cechach.
Kombucha smakuje jak kwaskowate iced tea, i żeby nie straciła swoich cennych właściwości powinna być serwowana na zimno.
Co zyskujemy popijając kiszoną herbatę?
Wsparcie układu pokarmowego
Odbudowanie pożytecznej flory bakteryjnej jelit
Usprawnienie pracy nerek i pęcherza
Oczyszczanie wątroby, a co za tym idzie, całego organizmu
Podobno ma też działanie kosmetyczne – ale jeszcze nie testowałam
@kurcgalopkiem.pl – dzięki za podzielenie się grzybkiem! ♡♡♡
Lubicie kombuchę? No i przede wszystkim – czy już robiliście ją samodzielnie?
