Blog

Akupunkty

W tematyce związanej z medycyną naturalną (w tym najczęściej z medycyną chińską, TCM) często spotykamy się z pojęciem akupunktów. Pierwsze skojarzenie: akupunktura – i bardzo słusznie. Po łacinie „acus” to igła, ale tych, którzy igieł się boją, powinien uspokoić fakt, że akupunkty niekoniecznie trzeba nakłuwać, żeby był z nich pożytek.

To punkty biologicznie aktywne (PBA), czyli miejsca zakończeń nerwowych w skórze lub tkance podskórnej, które poddane uciskowi, masażowi lub nakłuciu przenoszą bodźce do określonych organów ciała.

Jest ich niesamowicie dużo i występują na całym ciele, ale najbardziej zintegrowane skupiska znajdują się na stopach, głowie i rękach.

Miejsca te charakteryzują się szczególną aktywnością elektromagnetyczną, dlatego ich dotknięcie, ucisk czy masaż powoduje impuls (na zasadzie „fali prądu”) wzdłuż meridianu, który go odżywia i oczyszcza.

Czy znacie najpopularniejsze akupunkty, które często uciskamy intuicyjnie lub zupełnie bezwiednie❓