To znowu ja i zioła Jest sierpień, więc łąki obfitują we wrotycz – gorzkie zioło o bardzo wielu zdrowotnych właściwościach.
Ten wiejski skarb o pięknych, żółtych kwiatach zawiera tyle cennych substancji, że trudno wszystkie wymienić. Jednak jak pisze dr Różański, wrotycz m.in. zwiększa odporność, przyspiesza proces leczenia chorób zakaźnych, pobudza wydzielanie hormonów, działa hamująco na agresję autoimmunologiczną, pobudza akcję serca i działa przeciwbólowo.
Myślę jednak, że najbardziej znany jest z tego, że skutecznie wygania nieproszonych gości z naszych ciał – pasożyty. Jest bowiem składowym tzw. wielkiej trójki: wrotycz, piołun i goździki – kiedy grają w jednej drużynie – są pogromcami nużeńców, kleszczy, wszy i wielu innych tego typu osobników.
Z wrotyczu przygotowujemy napary, wyciągi alkoholowe czy maści.
Bukiet tanacetum vulgare pięknie pachnie! Dawniej wieszano go w domach, bo wierzono, że odstrasza złe moce – jeśli więc niekoniecznie chcemy go zażywać, może posłużyć nam inaczej
Należy jednak spożywać go w małych dawkach, ponieważ zawiera tujon, którego nie można przedawkowywać.
Kto z Was lubi wrotycz?
