Blog

Kolczasta przyjemność

Nasze ciała obfitują w receptory narządowe oraz setki biologicznie aktywnych punktów, które uciskane poruszają i usprawniają przepływ energii w meridianach.

Najprostszym i najbardziej dostępnym narzędziem do akupresury są oczywiście nasze palce. Jako że jednak potrzeba matką wynalazku, powstało wiele przedmiotów, które dogodzą naszym akupunktom, nie męcząc przy tym naszych rąk.

Moim osobistym numerem 1 na podium jest mata do akupresury – czyli mata z kolczastymi wypustkami, które wbijając się w ciało wspaniale je masują. To moje małe uzależnienie, ponieważ nie leżę na niej przepisowych 20-30 minut, ale znacznie, znacznie dłużej.

Regularne wchodzenie w rolę fakira sprawia, że stres natychmiast odpuszcza, napięcia mięśniowe znacznie się zmniejszają, a i myśli dryfują w przyjemniejsze rejony.

Na macie nie musimy leżeć jedynie na plecach, równie dobrze sprawdza się leżenie na brzuchu, możemy też po niej dreptać na bosaka lub siedzieć (choć to ostatnie uważam za najmniej spektakularne) – jak widać, możliwości jest wiele i można wybrać swój ulubiony sposób na relaks.

❓ Kto z Was się „kolcuje” i jakie to ma na Was działanie?